Był to pierwszy zlot, który całkowicie odmienił pogląd miłośników rasy na temat tego typu imprezy.  Park Szczęśliwicki w niedzielny poranek został opanowany przez buldogi francuskie. Zgromadziło się około 30 Buldogów z właścicielami. Wszyscy wymieniali się uwagami na temat swoich pociech, znajdowali u nich mnóstwo podobieństw. Każdy mógł również usłyszeć  sporo użytecznych porad od bardziej doświadczonych właścicieli.

Oprócz właścicieli byli też miłośnicy rasy, którzy z ogromnym zainteresowaniem przysłuchiwali się dyskusji, zadawali pytanie, ale przede wszystkim obserwowali zachowanie tych wyjątkowych psów.

Ogromnym przeżyciem dla wszystkich uczestników było wspólne pamiątkowe zdjęcie. Na małej górce zebrała się cała zgraja "chrumkających", roześmianych i rozbawianych Buldogów. Tyle psów na tak małym terenie nie można zobaczyć nawet nie największej wystawie.

Żadne zdjęcia nie oddają jednak w pełni atmosfery panującej w tym wyjątkowym miejscu, a także  całej kakofonii dźwięków, które mogliśmy usłyszeć w trakcie przebywania z naszymi pociechami.

Zdjęcia: